Niedziela chłodna a jednak słoneczna. A może na odwrót. Ryzyk fizyk, myk w auto i lecim do Dziwnowa na kawę, nad morze tak sobie pojechać. Bo można, bo chcę bo ... Byliśmy w sumie niedawno ale nie widziałem wtedy owego nowego "nabytku" Dziwnowa - nowej promenady wykonanej z drewna biegnącej od pierwszego wejścia na plażę przy falochronie wschodnim. No powiem szacun - wygląda przednio i nic nie zasłania widoku plaży i morza. Oj fajne miejsce na podziwianie natury ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz